Dokładny opis jak zdać egzamin praktyczny na placu manewrowym.


Egzamin praktyczny a w szczególności część tego egzaminu wykonywana na placu manewrowym nie kryje żadnych pułapek do których nie bylibyśmy się w stanie przygotować w trakcie kursu prawa jazdy. Nie mniej cały czas zdawalność na placu to istny pogrom. W Poznańskim WORDzie ponad połowa kandydatów wychodzi z placu zamiast z niego wyjeżdżać kontynuując.

Tak więc co nas czeka na tym placu krok po kroku.

Pierwsze zadanie egzaminacyjne

Wykonuje się go na uboczu by podczas sprawdzania świateł i poziomów płynów eksploatacyjnych nie zajmować łuku. Ta część została już opisana w innym miejscu mojej strony (Światła i płyny). Po wykonaniu pierwszej części zadania pierwszego egzaminator siada za kierownicą, my towarzyszymy mu z przodu na siedzeniu pasażera i pojazd ustawiany jest na kopercie pola początkowego. Przesiadając się za kierownicę powinniśmy usłyszeć polecenie nawołujące nas do przygotowania się do jazdy a następnie do wykonania zadania 2.
Podczas przygotowania należy pamiętać o wykonaniu kilku podstawowych czynności.

  • odpowiednie ustawienie fotela. Ustawiając fotel pamiętamy o 3 elementach tzn. ustawieniu siedziska (odległość od pedałów), ustawienie oparcia (odległość od kierownicy), ustawienie wysokości fotela (udogodnienie dla osób o niskim wzroście). Pamiętaj również, że we współczesnych pojazdach można wyregulować poziom ustawienia kolumny kierownicy zarówno w pionie jak i w poziomie względem kierowcy.
  • ustawienie zagłówków. Zagłówki zazwyczaj są na uniwersalnej wysokości ale zawsze należy się o tym upewnić. Zapytaj się swojego instruktora jak się je reguluje w twoim samochodzie egzaminacyjnym (zazwyczaj jest to przycisk przy nasadzie pręta utrzymującego zagłówek tam gdzie łączy się z oparciem)
  • odpowiednie ustawienie lusterek bocznych oraz tego znajdującego się wewnątrz pojazdu ( im mniej pojazdu widzimy w lusterkach bocznych tym lepiej, uważaj by lusterek nie ustawić za wysoko lub za nisko). By ustawić lusterka trzeba najpierw przekręcić kluczyk stacyjki
  • zapięcie pasów – istotne pod rygorem przerwania egzaminu
  • włączenie świateł mijania! (mimo iż obecnie pojazdy są wyposażone w światła do jazdy dziennej lepiej włączyć światła mijania by zyskać komfort przy załamaniu warunków pogodowych.
  • Zwolnienie hamulca awaryjnego. Egzaminator po opuszczeniu pojazdu na pewno zaciągnie ten hamulec.
  • Upewnienie się, że drzwi pojazdu są zamknięte. Służy do tego specjalna kontrolka która świeci się na czerwono.

Drugie zadanie egzaminacyjne

Polega ono na wykonaniu ruszenia oraz jazdę samochodem po pasie ruchu do przodu i do tyłu. Kryteria oceny egzaminacyjnej mówią przede wszystkim o:

  • zwiększaniu obrotów silnika
  • łagodnym podnoszeniu sprzęgła
  • płynna jazda – nie zatrzymywanie się po drodze w tym jazda z w miarę równą prędkością
  • nie najeżdżanie na linie i pachołki
  • zatrzymanie w wyznaczonym polu
  • cofając obserwacja przez lusterka i tylną szybę

Wyczucie pedału sprzęgła podczas ruszania

Ruszenie musi być płynne tzn takie przy którym będziemy łagodnie podnosić sprzęgło zwiększając tym samym obroty silnika. Choć zapis odpowiedniego rozporządzenia wskazuje niejako, że najpierw powinno być podnoszone sprzęgło a dopiero następnie wciśnięty pedał gazu to w praktyce nic nie stoi na przeszkodzie by zaczynać od zwiększenia obrotów. Dodatkowym utrudnieniem dla osoby ruszającej na łuku na egzaminie jest fakt, iż wcześniej nie ma możliwości wykonania jazdy próbnej na pojeździe egzaminacyjnym. Co oznacza, że nie wie jak reaguje pojazd przy odpowiednim unoszeniu sprzęgła, nie wspominając już o sytuacji gdy to sprzęgło jest po prostu zużyte lub różni się “twardością”. Te czynniki mogą spowodować, że podczas ruszenia pojazd nam po prostu zgaśnie. Co traktowane jest jako błąd i źródło niepotrzebnych stresów. Tak więc zabezpiecz się i przed uniesieniem sprzęgła naciśnij lekko pedał gazu trzymając równo obroty silnika. Powinny o tym szczególnie pamiętać osoby uczące się na pojazdach z silnikiem diesla.

Ruszanie na samym sprzęgle również może być uznane za błędne. Przynajmniej w polu początkowym, gdyż w warunkach wykonania manewru napisane jest iż ruszenie powinno odbywać się w połączeniu ze zwiększeniem obrotów silnika. Taka definicja wykonania manewru występuje w odpowiednim rozporządzeniu dotyczącym egzaminowania. Prawdą jest też że obecnie pojazdy posiadają wspomaganie przy ruszaniu i same lekko zwiększają obroty nie mniej lepiej samemu o nie zadbać.

Jazda pomiędzy liniami

W polu zatrzymania nie wolno zatrzymać się i w celu wykonania korekty podjechać bliżej do tyczki.
Płynna jazda oznacza na pewno – bez zatrzymania, tzn zatrzymujemy się wyłącznie w wyznaczonym polu, raz bezpośrednio przed końcem oraz raz przed początkiem pasa.
Jednak dla bardziej wnikliwych egzaminatorów płynna jazdę oznacza również taką podczas której trzymamy się w miarę równego tempa/prędkości podczas wykonywania tego zadania.

Oczywiście wykonując zadanie jazdy po łuku musimy dodatkowo pamiętać o tym, że nie wolno nam najeżdżać na linie, a pod rygorem przerwania egzaminu również je przejeżdżać oraz potrącać tyczki lub pachołka.
Kończąc zadanie w tzw. garażu obserwuj przez tylną szybę tyczkę znajdująca się za pojazdem aż do pełnego zatrzymania! Obserwacja drogi przez tylną szybę to jeden z wymogów egzaminacyjnych. Można go realizować na całej długości wykonywania manewru lub jedynie w momencie wjeżdżania w pole kończące. Potrącenie końcowej tyczki to jeden z powodów przerwania egzaminu na placu.

Sposób jazdy na łuku

Sposób w jaki wykonuje się jazdę do tyłu to temat na osobny rozdział nie mniej należy pamiętać, że tylko pełna kontrola toru jazdy daje szansę na poprawne zareagowanie w sytuacji gdy pojazd nagle jedzie zbyt blisko linii bądź zmierza w kierunku jednego z pachołków wyznaczających granice pasa. Warto podczas kursu ćwicząc na placu manewrowym starać się oprócz kontroli toru jazdy na prostej kontrolować go również podczas jazdy w łuku. Do tego celu zresztą są montowane lusterka boczne .
Jazda na tzw „sposób“ lub jak to się potocznie mówi na „małpkę“ daje pewne szanse na zdanie egzaminu ale tylko w przypadku nie wystąpienia dodatkowych czynników. Dużo z osób kończą egzamin w tym miejscu właśnie przez jazdę na sposób.

Zadanie trzecie – Ruszanie na wzniesieniu

Zadanie to możemy wstępnie przedstawić jako zestaw kilku czynności

  • naciskamy pedał gazu
  • podnosimy ostrożnie sprzęgło
  • odbezpieczamy hamulec awaryjny i trzymamy go z wciśniętym guzikiem
  • zatrzymujemy na chwilę podnoszenie sprzęgła w momencie ruszenia
  • opuszczamy hamulec awaryjny
  • kontynuujemy ruszanie dbając o powolne podnoszenie sprzęgła oraz lekkie zwiększenie obrotów silnika

Zadanie trzecie na placu wydaje się, zazwyczaj zwykłą formalnością. Niestety i tutaj dochodzi do popełnienia błędów, które skutkują wynikiem negatywnym.
Ruszanie na wzniesieniu to kolejne zadanie gdzie istotą poprawnego jego wykonania jest pełna kontrola punktu ruszenia podczas podnoszenia pedału obsługującego sprzęgło.

Jak ruszać na górce

Zadanie polega na podjechaniu na wyznaczone przez egzaminatora wzniesienie oraz zatrzymanie tam pojazdu. Po zatrzymaniu zaciągamy hamulec awaryjny.
Pamiętaj by nie zaciągać hamulca gdy pojazd jeszcze się toczy! Zatrzymujemy wyłącznie pedałem hamulca roboczego.
Następnie wykonujemy płynne ruszenie i w odpowiednim momencie zwalniamy hamulec awaryjny.
Tak samo jak przy ruszaniu na łuku szczególnie ważnym elementem jest zapewnienie sobie odpowiednich obrotów silnika. Oczywiście zbyt duża ich ilość może spowodować chwilowe bądź całkowite zerwanie przyczepności kół. Następnie odbezpieczamy hamulec awaryjny lecz trzymamy go cały czas zaciągniętego czekając aż sprzęgło zostanie podniesione do tzw. punktu ruszenia. Dopiero wówczas możemy opuścić hamulec kontynuując cały czas łagodne podnoszenie sprzęgła.
Pamiętaj by w momencie opuszczania hamulca ręcznego przytrzymać przez chwilę sprzęgło tak by wtaczać się na półsprzęgle.

Punkt ruszenia lub „półsprzęgło“

To potocznie nazywany poziom uniesienia sprzęgła, przy którym pojazd rusza.
Występują dwa wyraźne sygnały, które wskazują, że mamy sprzęgło podniesione do w/w punktu ruszenia. Pierwszy to lekki spadek obrotów silnika a co za tym idzie spadek tonów jaki wydaje silnik podczas pracy, dobrze jest opuścić hamulec właśnie w tym momencie.
Druga wskazówka to lekkie wychylenie się do góry przodu pojazdu, jest to również sygnał który informuje o tym, że pojazd na pewno rusza a tym samym ostateczny moment w którym należy zwolnić hamulec. Każde przetrzymywanie tej sytuacji tzn doprowadzenie do coraz wyższego unoszenia się przodu bez opuszczenia hamulca może spowodować zatrzymanie pracy silnika. Jego zgaśnięcie co oczywiście traktowane jest na egzaminie jako błąd.
Dokładnie należy przećwiczyć ten manewr z instruktorem, gdyż ruszanie na wzniesieniu to nie tylko obowiązkowe zadanie na placu ale również częsta sytuacja z jaką się spotykamy w ruchu drogowym. Dlatego ważne jest by podczas zajęć praktycznych na kursie wyodrębnić czas na naukę ruszania na wzniesieniu zarówno z użyciem hamulca awaryjnego jak i obsługi ruszania pod górkę wyłącznie za pomocą pedałów.

Pogoda na kursie prawa jazdy. Słońce kontra wycieraczki.

pogoda-kurs-prawa-jazdyPraktyczna część kursu prawa jazdy to zazwyczaj 15 dwugodzinnych spotkań w ramach szkolenia podstawowego i w zależności od kursanta kilka do kilkunastu godzin przed egzaminem w ramach jazd doszkalających. Tak więc cały proces przygotowania do egzaminu trwa około 1,5-2 miesięcy. Kurs nauki jazdy przebiega więc zazwyczaj w ramach jednej pory roku. Nie oznacza to że pogoda towarzysząca kursantowi podczas szkolenia jest do przewidzenia. Ten z pozoru codzienny element który nam towarzyszy ma wpływ na nasze reakcje i może sprawić nam w trakcie kursu jak i na egzaminie pewne problemy.

Zbyt słonecznie podczas jazdy

Słoneczne dni to najbardziej oczekiwany rodzaj pogody podczas jazd. Nie mniej jednak nawet taka aura pogodowa może nastręczyć pewnych trudności. Szczególnie uciążliwe są momenty gdy słońce jest bliżej horyzontu. Wówczas to bardzo często oślepia swoimi promieniami kierowcę poważnie ograniczając widoczność co ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Te ograniczenia widoczności są poważnym zagrożeniem w obrębie przejść dla pieszych i rzecz jasna podczas przejeżdżania przez skrzyżowania. Poważnym utrudnieniem jest sytuacja gdy światło słoneczne świeci bezpośrednio na sygnalizatory ustawione przed skrzyżowaniem, wówczas to niejednokrotnie ciężko jest stwierdzić jakie światło aktualnie jest wyświetlane.

Pada deszcz na kursie

Dni deszczowe zawsze powodują lekki lęk u kursantów szczególnie tych dopiero zaczynających jazdy na kursie podstawowym. Większość jednak akceptuje tą sytuację gdyż przecież trzeba umieć jeździć w każdych warunkach.
Z pewnością dni deszczowe niosą ze sobą pewne ograniczenia związane z przyczepnością pojazdu jak i widocznością na drodze. Przystosowanie prędkości do warunków ma tutaj decydujące znaczenie biorąc pod uwagę aspekt drogi hamowania na mokrej nawierzchni. Dobrze mieć świadomość tego jak wydłuża się ta droga na przykład podczas testu hamowania. Takie ćwiczenie można wykonać na jednej z jazd. Instruktor wówczas wybiera bezpieczny odcinek jezdni i prosi o przyspieszenie a następnie na hasło STOP/STÓJ kursant wykonuje hamowanie awaryjne. Podobne ćwiczenie warto przeprowadzić w aurze zimowej.

Korzystanie z wycieraczek to co prawda element który nie został wpisany w żadną tabele zadań egzaminacyjnych czy program kursu na prawo jazdy, nie mniej każdy kursant powinien potrafić z nich korzystać. Istotną kwestią podczas obsługi manetki włączającej wycieraczki jest odpowiednie ustawienie jej prędkości. Wycieraczki mają zazwyczaj trzy programy z czego pierwszy ma dodatkową opcję określania prędkości. Najtrudniejszą sytuacją to ta gdy natężenie opadów ciągle się zmienia wówczas dochodzi dodatkowy element do kontroli. Oczywiście warto zająć się zmianą prędkości w momencie gdy akurat nie wykonujemy zawracania na skrzyżowaniu z sygnalizatorem S1 tylko na jakimś odcinku prostej wykonując zadanie egzaminacyjne mniej angażujące naszą uwagę.

Pechowy egzamin na prawo jazdy

W historii egzaminów na prawo jazdy zdarzyła się następująca sytuacja przerwania egzaminu. Jazda odbywała się w mżawce, kandydat na kierowcę ustawił prędkość wycieraczek adekwatną do opadów (czasowe przetarcia przedniej szyby) i wówczas wymijająca ciężarówka ochlapała z jakiejś dużej kałuży przednią szybę. Kursant zamiast od razu zareagować przyspieszając wycieraczki poczekał na mające za chwilę nadejść ustalone wcześniej przetarcie. Brak zapewnienia odpowiedniej widoczności podczas jazdy to był powód przerwania egzaminu. Tak więc taka umiejętność z pewnością powinna być przerabiana na każdym kursie nauki jazdy chociaż na “sucho”.